Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Chiński Ford Bronco na baterie. Czy auto trafi do Europy?

Fordów Bronco jest kilka. Długi, krótki no i Sport. Ten ostatni to kompletnie inny samochód. Zgrabny, mały SUV z uwaga, małym zgrabnym silnikiem. Dlaczego Ford nie przywiózł go do Europy? Pewnie z tego samego powodu, z którego nie przywiezie chińskiego Bronco.

W akcie dobrej woli Ford do Europy przywiózł Bronco. I to takie za 400 tysięcy. Wizerunkowo świetny pomysł. Ekonomicznie? Wątpliwy. Może komuś się tam wydawało, że „gupi Europejczyk kupi”? Bronco obecne w Europie, nie dość, że jest tylko w wersji długiej, bo o krótkiej możemy pomarzyć, to na dodatek w niemal maksymalnie wyposażonych odmianach. Trudno się więc dziwić, że tyle kosztuje.

Wrażenia z jazdy Fordem Bronco - TUTAJ.

No dobra, rynek na Bronco nie jest w Europie duży. Owszem. To duży samochód terenowy. Ale w takim razie, dlaczego w Europie nie ma Bronco Sport? (zdjęcie poniżej)

To kompletnie inne auto, które z „dużym” Bronco nie ma wiele wspólnego. Oprócz wyglądu. Rozmiarem i charakterem idealnie wpisuje się jednak w pożądany w Europie segment SUV.

Długość? 4,4 m. Może silniki ma za duże? Guzik. Pod maską Sporta znaleźć można 1,5 l. albo 2,0 l. Ecoboost.

I taką właśnie perełkę Ford ukrywa przed Europą. W Stanach Zjednoczonych auto dostępne jest od ok. 30 tys. dolarów za 1.5 l. i od 40 za 2.0.

Kupilibyście?

Ford "made in China"

No to może będzie szansa na zakup w Europie elektrycznej lub hybrydowej wersji Bronco? Tym razem jednak „made in China”, bo takie auto zbudowali Fordowi Chińczycy. Koncern Changan, ten od Mazdy e6 i kilku innych mniej znanych marek w Polsce (m.in. Deepal, Avatr) od długiego czasu współpracuje z Fordem.Ale nie jako jedyny. 

Tajemnicą nie jest, że Bronco, podobnie z resztą jak cały Ford, na chińskim rynku jest obecny i produkuje kompletnie inne auta tworzone wspólnie z innym join venture, także  FoMoCo i Jiangling Ford.

Elektryczne Bronco nie jest jednak elektryczną wersją auta ze Stanów Zjednoczonych. To zupełnie inna konstrukcja, zupełnie inne napędy jedynie stylistyka podobna. I dobrze.
Changan-Ford Bronco ma ponad 5 metrów długości, 2,9 m rozstawu osi napęd na cztery koła i 420 KM. Do tego niezłe parametry offroadowe i muskularne nadwozie nawiązujące do Bronco.

Do wyboru będą dwa napędy, niedostępne w żadnym innym Bronco: elektryk z baterią o pojemności 105 kWh i zasięgiem ponad 650 km (CLTC) oraz hybryda EREV. Silnik 1.5 l. służy jako generator. Moc? 175 na przedniej osi i 245 KM na tylnej osi. Bateria? Ok. 44 kWh BYD. Łączny zasięg? Ponad 1200 km.

U nas dostawczaki i Puma

Do tego masa elektroniki, lidar, czujniki dalekiego i bliskiego zasięgu, czujniki ultradźwiękowe i autonomia jazdy oraz oprogramowanie chińskiej firmy Momenta (ten sam startup dostarcza soft do nowego Mercedesa CLA).

A my? W Europie musimy się zadowolić volkswagenowskimi Fordami Explorerem albo Capri, Pumą (więcej pisaliśmy TUTAJ) a Bronco i Bronco Sport zostawić innym.

Ciekawe jak długo, bo wyniki sprzedaży Forda w Europie mówią same za siebie. Jak wynika z danych ACEA do maja w Europie Ford dostarczył tylko 185 404 samochodów, co stanowi spadek o 1,5% w porównaniu z pierwszymi pięcioma miesiącami 2024 roku.

Na szczęście Ford to zauważył i planuje nowe modele dla Europy. Kiedy? Tego nie wiadomo. Czy będzie wśród nich Bronco Sport albo Bronco EV? Wątpliwe. 

Przeczytaj również
Popularne